Adam ze Stalowej Woli

Witam,  miałem przyjemność poznać Marka podczas naszej wizyty w Finlandii w zeszłym roku. Ja z moją rodziną (żona i dwójka dzieci – 8 i 4 latka) wyjechaliśmy do Marka poprzez pośrednika, który zorganizował nam ten wyjazd.  Bardzo byliśmy ciekawi jak to będzie i jakie było nasze zaskoczenia gdy na lotnisku przywitał nam pewien gość, który przedstawił się jako nasz przewodnik po Finlandii. Nie byliśmy na to przygotowani, ale bardzo nas cieszyło gdy dowiedzieliśmy się że Marek będzie nam towarzyszył w każdy dzień, gdyż już podróż do Kemijarvi z Markiem okazała się bardzo sympatyczna i interesująca. Marek zapewnił nam 100% opiekę i doglądał wszystkiego żebyśmy wyjechali zadowoleni. Praktycznie udało nam się w 6 dni zasmakować chyba tego co najlepsze, zaprzęgi psie, zaprzęgi z reniferami, wypad na tor lodowy i jazda samochodami rajdowymi, wypad do tradycyjnej chaty Fina, który pokazał nam jak kiedyś się mieszkało w Finlandii i co się jadło – jedliśmy łosia, który jednak do końca nam nie za bardzo smakował, no i największa atrakcja dla naszych dzieci to był wypad do Rovaniemi na spotkanie z Mikołajem (do dzisiaj dzieci noszą USB do szkoły i przedszkola żeby pokazać jak było fajnie). Ale jedzenie jakie nam Marek proponował było pyszne: szczególnie pamiętam zupę z łososia i stek z renifera – poezja. Renifer zresztą był pierwszą potrawą tak wyszukaną po naszym wypadzie skuterami śnieżnymi.  Dzisiaj po roku od naszego powrotu dzieci dalej czasami pytają kiedy jedziemy do Pana Marka do piesków. Zresztą z Sikunem – pluszakiem z Finlandii moja Amelka śpi cały czas. Podczas pobytu moja córka czterolatka zaliczyła zresztą pierwszą wizytę w saunie wraz z nacieraniem śniegiem na zewnątrz drewnianego domku – była zachwycona i nazwała saunę grzalnią z Finlandii.  Na dowód naszego wspaniałego pobytu załączam parę zdjęć. Aha, cały czas mieliśmy zapewniony transport zorganizowany przez Marka a była to super komfortowa taksówka wynajęta tylko dla nas. BYŁO NAPRAWDĘ WSPANIALE!! Dzięki Marek i do zobaczenia !!